Home & Market: „Społeczne zrozumienie profilaktyki kluczem do poprawy sytuacji w opiece zdrowotnej”

Pomimo powszechnego przekonania, iż lepiej zapobiegać chorobom niż je leczyć, Polska pozostaje wciąż daleko w tyle za innymi państwami UE w dziedzinie racjonalnych wydatków na profilaktykę zdrowotną. Przeznaczamy na ten cel osiem razy mniej środków niż Holandia. Z 57 mln. złotych wydanych w 2011 r. na świadczenia zdrowotne, jedynie 142 tys. zł. kasy chorych przeznaczyły na programy profilaktyczne. A przecież edukacja i promocja dobrych praktyk w zakresie ochrony naszego zdrowia, niesie ze sobą fundamentalne korzyści nie tylko  medyczne, ale i ekonomiczne.

Wydatki na świadczenia zdrowotne w Polsce są bardzo wysokie i z roku na rok rosną. W tym samym czasie jednak, udział państwowych środków przeznaczanych na profilaktykę zdrowotną jest, w przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski, o prawie 60% niższy niż w innych krajach UE. Mimo więc rosnących kosztów medycyny naprawczej, inwestycja w profilaktykę –  edukację i promocję dobrych nawyków w zakresie zdrowego stylu życia, sposobu odżywiania czy aktywności fizycznej – wciąż traktowana jest jako działanie marginalne, a kierowane na nią środki budżetowe są bardzo niskie.

Skalę korzyści finansowych, które są możliwe do oszacowania dzięki wdrożeniu adekwatnej polityki profilaktycznej, dobrze obrazuje symulacja oszczędności na przykładzie prewencji porodów wcześniaczych. Wynika z niej, że podjęcie odpowiednich działań zapobiegawczych, skutkowałoby nie tylko zmniejszeniem liczby przedwczesnych urodzeń, ale też obniżeniem wydatków na leczenie medyczne i pozamedyczne noworodków o 3,8 mld zł. w skali roku.

Zgodnie ze stanowiskiem ekspertów dieta traktowana jako działanie profilaktyczne może zmniejszyć ryzyko przedwczesnego porodu nawet o 85%. Warunkiem jest wprowadzenie do diety kobiety ciężarnej kwasu foliowego, witaminy D, jodu, żelaza i DHA – składników niezbędnych do prawidłowego przebiegu ciąży i rozwoju dziecka. Dzięki wdrożeniu profilaktyki opartej w tym przypadku na suplementacji wartościowych pierwiastków odżywczych, liczba porodów wcześniaczych mogłaby zmniejszyć się nawet o 1 361 rocznie. Oznacza to także realny benefit finansowy. Przy przeciętnym koszcie leczenia jednego wcześniaka na poziomie 17 tys. złotych, działania profilaktyczne generowałyby oszczędności sięgające 24 mln. złotych!

W obliczu tej wiedzy dziwi wciąż nieproporcjonalna koncentracja państwa i środowiska medycznego na działaniach naprawczych, zamiast perspektywicznej inwestycji w zapobieganie. Ostatecznie, ceną za zaniedbanie tego potencjału są nie tylko problemy finansowe, prywatne i publiczne, ale przede wszystkim zdrowie i jakość życia – najpierw dzieci, potem dojrzałych społeczeństw.

Źródło: Home & Market, nr 11, 01.11.2013
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcejrozumiem